RSS
niedziela, 09 listopada 2008
*

 

odkurzajcie ubrani prowokacyjnie w same bokserki, dziś światowy dzień gry wstępnej

23:23, jobsahopsa
Link Komentarze (2) »
niedziela, 02 listopada 2008
*

 

 

 

łaskoczą mnie rozpędy 
a potem bolą
/białoszewski
17:59, jobsahopsa
Link Komentarze (1) »
sobota, 01 listopada 2008
*

 

 

*Wyjeżdżałem też na wycieczki ze szkołą. Byliśmy kiedyś w Oświęcimiu. Zachwyciła mnie organizacja i idea obozów koncentracyjnych. Ja wymyśliłbym jeszcze okrutniejsze tortury. (...) Gdyby była wojna, chciałbym być szefem obozu koncentracyjnego, obcinałbym piersi kobiet i kładł je pod hełmy żołnierzy, aby nie uciskały ich w głowę.

*Rozpocząłem więc od istot nieludzkich, chodziłem na łąki, gdzie było dużo żab. Wbijałem im ostrze kozika w wypukłe brzuszki i rzucałem za siebie. (...) Kiedyś będąc z dziadkiem na wsi, złapałem cielaka za mordkę i zarżnąłem. Była to pierwsza większa sztuka. 

*Szedł akurat mały chłopczyk, ciągnął za sobą sanki. Spytałem "czy są, tu jakieś zawody lub spartakiada". Odpowiedział, że tak i wskazał jak mam iść. Gdy się odwrócił, przyciągnąłem jego główkę do siebie i prawą ręką uderzałem go nożem w okolicach łopatek i nerek. Wracając, kupiłem ciastka i zawiozłem do domu.

*Drań to taki, który jest pijakiem, złym człowiekiem. Ja zaś uważam siebie za dobrego człowieka. Dokonywane przeze mnie mordy to była moja prywatna sprawa, Byłbym złym człowiekiem, gdybym pil wódkę i zadawał się z prostytutkami. Można więc być mordercą i zarazem dobrym człowiekiem, tak jak ja

*Przyjemności doznawałem, gdy nóż wchodził w mięso, jest to uczucie nie do opisania, przeżycie warte jest szubienicy. Zazdroszczę chirurgom, jak tak na okrągło tną ciało

 

_______

nie, nie podzielam odczuć kota. zaintrygował mnie wywiad, szczególnie fragment o ciastkach

 

21:35, jobsahopsa
Link Komentarze (1) »
piątek, 22 sierpnia 2008
*

 

znudzimy się i pozabijamy po tygodniu

(patologia)

17:10, jobsahopsa
Link Komentarze (1) »
czwartek, 21 sierpnia 2008
*

 

Jeśli chcemy, aby napar miał właściwości pobudzające naszą energię parzymy ją 3-4 minuty, parzenie do 8 minut wydobywa jej właściwości uspokajające.

sencha o smaku truskawek w śmietanie. parzona 8 minut.

wcale nie robi mi się lepiej. ale mimo to polecam gorąco, pycha

01:52, jobsahopsa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 sierpnia 2008
*

 

 

coraz częściej utwierdzam się w przekonaniu, że cała prawda o człowieku wychodzi na jaw w momencie gdy zakłada naszą klasę. no cóż

03:10, jobsahopsa
Link Komentarze (2) »
sobota, 16 sierpnia 2008
*

 

nienawidzę dziś (wczoraj) nieba i tego co z niego ulatuje, tego co wydala. a wydawało mi się, że pogoda nie wpływa na samopoczucie, znużene, zmulenie, o nie nie!, nie w moim wypadku. jednak niskie ciśnienie nadaje się idealnie na winowajcę, który przecież zawsze być em u es i. wszystko opiera się na prostocie i uniwersalnych (banalnych) rozwiązaniach. wgłębianie się w problematykę różnych stanów (osób) to rzecz zbędna, zupełnie niepotrzebna, utrudnienie życia, po prostu. chodźmy do misia

 

*herbata, herbata, herbata
*múm
*http://linusricard.com/ [video!]

 

20:01, jobsahopsa
Link Komentarze (1) »
piątek, 15 sierpnia 2008
*

 

owszem, naturalnie
to zdjęcie jest wybitnym odzwierciedleniem mojego stanu psychicznego

a, tak, i jeszcze coś:

– Kisssi... kisssi – zabełkotał pijak. – Ciiicha noooc.... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
– Spierdalaj – odparł beznamiętnie kocur i oddalił się z godnością.



uwielbiam

01:55, jobsahopsa
Link Dodaj komentarz »
Zakładki:
Inaczej